Witam.
Od pytania moto-roli "dlaczego historia polskiego dubbingu kończy się na roku 1989" upłynął rok z hakiem.
Męczę się z moją historią dubbingu już trzeci rok, a jeszcze wiele przed mną. Aktualnie doszedłem do roku 1984, ale jeszcze poprawki i uzupełnienia zajmą mi co najmniej rok pracy.
Mogę Was jednak pocieszyć...jeśli jest to pocieszeniem, coraz częściej myślę o kontynuacji mojej pracy do lat współczesnych.
Dlaczego?
Najprostsza odpowiedź - bo coraz więcej powstaje doskonałych dubbingów.
Coraz więcej tu prawdziwych perełek.
Wiele z nich to filmy dla dzieci, ale to zwodniczy termin - "filmy dla dzieci", może lepszy byłby : "dla widzów od lat 6-ciu do 106-ciu".
Lwia część tych filmów to filmy Disneya a połowa z nich to naprawdę perełki wśród naszych dubbingów.
Jeden z nich, jeden z moich ukochanych dubbingów, chciałbym tu przytoczyć, szerzej go omówić i zarekomendować tym którzy jeszcze go nie widzieli :
----------------------------------------------------------------------------------------------------
"Nowe szaty króla"- USA reż.:Mark Dindal
reż.dubb.:
Joanna Wizmur
-Maciej Stuhr; Ewa Kolasińska; Paweł Sanakiewicz; Jacek Mikołajczak; Joanna Jeżewska; Zosia Jaworowska; Krzysztof Królak; Anna Apostolakis-Guzińska; Krzysztof Tyniec; Ewa Kopcińska-Bednarek; Michał Wojnarowski; Mirosława Krajewska; Tomasz Bednarek; Beata Bednarz; Paweł Galia; Agnieszka Piotrowska; Andrzej Gawroński; Katarzyna Pysiak; Tomasz Grochoczyński; Kuba Badach; Dariusz Odija; Janusz Szrom; Piotr Woźniak; ...
.

.

.

.
.

.
Kuzko to polski głos
Macieja Stuhra.
.

.
Izma to głos fantastycznej
Ewy Kolasińskiej (fot.Maciej Grochala).
"Nowe szaty króla" to debiut dubbingowy pani Ewy i jest to prawdziwe arcydzieło polskiego dubbingu.
Ewa Kolasińska stworzyła kreację dorównująca największym dokonaniom polskiego dubbingu,
niech wolno mi będzie tu wspomnieć takie perełki jak : zła czarownica w "Śpiącej królewnie" dubbingowana
przez Zofię Mrozowską, czy Cruella de Mon ze "101 Dalmatyńczyków" w wykonaniu Marii Góreckiej.
Izma to prawdziwa głosowa "koronkowa robota", tym trudniejsza że w wersji oryginalnej wystąpiła
w niej Ertha Kitt. Wydaje się to nieprawdopodobne ale nasza, polska Izma dorównuje a nawet jest
lepsza od oryginału.
Tu mój wielki pokłon dla pani Joanny Wizmur, gdyż to na pewno ona sprowadziła z Krakowa
panią Ewę i przekonała do zagrania tej roli.
/Szkoda tylko że sequel tego filmu był już o wiele słabszy i nawet świetna polska obsada dubbingowa
niewiele mogła mu pomóc./
.

.
Pacza to polski głos
Pawła Sanakiewicza.
.

.
Kronk przemówił głosem
Jacka Mikołajczaka.
.

.
Chica to
Joanna Jeżewska.
"Arogancki i wyniosły król Kuzko zostaje zamieniony w lamę przez swą przebiegłą doradczynię Izmę i jej giermka, Kronka, którzy chcą pozbawić go tronu i sami przejąć rządy nad królestwem. Teraz król, który wcześniej miał wszystko jest uzależniony od sympatycznego wieśniaka o imieniu Pacza, musi nauczyć się pokory i odkryć w sobie uczucia dotąd nieznane jak dobroć, współczucie i ... odwaga. Dwaj przyjaciele starają się odwrócić zaklęcie Izmy i przywrócić tron prawowitemu władcy. Przeżywają moc zabawnych i niebezpiecznych przygód, które w rezultacie prowadzą do szczęśliwego finału..."[mat. reklamowe filmu]
"Nowe szaty króla" to jeden z najlepszych polskich dubbingów ostatnich lat, a jest w czym wybierać, przypomnę tylko "Shreka", "Aladyna", "Piękna i bestię" wyreżyserowaną przez Marię Piotrowską, czy też "Króla lwa" i "Krowy na wypasie".
"Nowe szaty" to jeden z tych nielicznych wypadków gdzie wszystkie role zostały doskonale dobrane głosowo. Ogromna w tym zasługa nieodżałowanej p.Joanny Wizmur, jednej z nielicznych która poświęciła się tej pracy i osiągnęła tak doskonale rezultaty. Tekst polski opracował Bartosz Wierzbięta, tu muszę przyznać, tekst jest doskonale napisany. Tym razem nie ma tu zbyt dużo odnośników i wtrętów do polskich realiów.
Piosenkę Stinga "Cuda świata", przetłumaczył dubbingowy weteran - Filip Łobodziński, a zaśpiewał ... Krzysztof Krawczyk. Dźwięk i montaż - Elżbieta Chojnowska a cały dubbing powstał pod skrzydłami Start International Polska.
I na koniec nasuwa się taka refleksja: jak to dobrze że żyjemy w czasach dvd, kiedy nasze ukochane filmy i oczywiście dubbingi, możemy mieć u siebie w domu i odtworzyć je w każdej chwili. Dożyłem czasów kiedy spełniło się marzenie każdego prawdziwego kinomana. Amen.