Jurassic World: Upadłe królestwo (Jurassic World: Fallen Kingdom); 2018

Forum poświęcone zdubbingowanym filmom fabularnym (długo- i krótkometrażowym) – zarówno kinowym przebojom, jak i mniej znanym produkcjom opracowywanym na potrzeby emisji telewizyjnej bądź dystrybucji na rynku kina domowego.
misiek73169
Pierwsza duża rola
Posty: 2268
Rejestracja: 15 gru 2011, o 02:50

Re: Jurassic World: Upadłe królestwo (Jurassic World: Fallen Kingdom); 2018

Post autor: misiek73169 » 22 maja 2018, o 21:20

Sam jestem bardzo ciekaw jak wypadnie Mateusz Łasowski , jeśli wierzyć niektórym doniesieniom z netu ;) to podobno brzmi podobnie zarówno do Pratta jak i Małaszyńskiego. Mimochodem jeszcze tylko wspomnę że w gronie sporej grupy aktorów dubbingowanych już wcześniej na nasz język występujących w tym filmie jest już trochę zapomniany James Cromwell . Dubbingowany co najmniej trzy razy . W dwóch częściach o śwince Babe oraz w jednym odcinku serialu "Renegaci" dubbingowanym przez stacje Canal Plus.

marek
ser pleśniowy
Posty: 306
Rejestracja: 15 gru 2011, o 01:47

Re: Jurassic World: Upadłe królestwo (Jurassic World: Fallen Kingdom); 2018

Post autor: marek » 22 maja 2018, o 21:26

E tam, gadanie. Obsada dobra jest. Szkoda braku Małaszyńskiego, ale nastawiałem się na to po tym, jak nie było Fabijańskiego w Pacific Rim: Rebelii. Widocznie cała para poszła w jutuberów i kabareciarzy do animacji... Pozostaje tylko kwestia, jakiej jakości jest zamiennik.
Reszta obsady tez spoko. Szkoda mi wprawdzie, że Goldblum dostał nowy głos, mimo że Kowalski mógłby ładnie dać radę (bo Zborowski to był raczej dobór pod konkretną kreację), ale Marek Lewandowski też dobry jest, Harrisona Forda zagrał, to co ma Goldbluma nie dać rady. Fajnie, że Piotr Bajor powraca jako Toby Jones. Wprawdzie niektórzy krytykowali ten dobór przy okazji poszczególnych Kapitanów Ameryk, w których go dotąd słyszeliśmy, ale moim zdaniem było w porządku, głos się ładnie kleił z twarzą i chętnie usłyszę tego więcej. O niezachowanej Terpiłowskiej i o zachowanym Barwaldku nie powiem nic, bo zbyt słabo pamiętam Mojego przyjaciela smoka i BFG Bardzo Fajnego Giganta. Natomiast reszta obsady wygląda bardzo sympatycznie, mamy tu nieznane i bardzo mało osłuchane głosy, jak Gąsiorek, Kownacki, Jodliński, czy zastępujący Małaszyńskiego Łasowski, i paru nieco bardziej osłuchanych, ale dobrych, czyli Lewandowski, Wołłejko, Bursztynowicz. Dodatkowo Adam Cywka, szerzej znany jako Maślana - no, tego to jestem bardzo ciekawy xD
O grę aktorów się nie martwię, u Kopocińskiej właściwie nigdy nie ma z tym problemu, dialogista też z tych dobrych... Generalnie zapowiada się naprawdę dobra polska wersja, więc nie ma co w oparciu o brak jednego aktora się od razu tak zniechęcać.
Obrazek

Kwasibor
Pierwszy mikrofon
Posty: 210
Rejestracja: 24 kwie 2014, o 13:00

Re: Jurassic World: Upadłe królestwo (Jurassic World: Fallen Kingdom); 2018

Post autor: Kwasibor » 8 cze 2018, o 13:51

marek pisze:Pozostaje tylko kwestia, jakiej jakości jest zamiennik.
Niestety, nie najlepszy. Łasowski nie dorównuje Małaszyńskiemu, który idealnie wyczuł Pratta, ale i bez tego porównania wypada bardzo przeciętnie. Aktorsko jakoś daje radę, choć brak mu tej charyzmy i autoironii, ale głosowo to on się z Prattem słabo komponuje.
Reszta na przyzwoitym poziome, ale "Jumanji" i "Pacific Rim" wyszły Kopocińskiej zdecydowanie lepiej.
Wraca Reczek jako lektor czytający napisy ekranowe. Na szczęście są to tylko informacje o miejscu akcji lub ważniejsze informacje widoczne na ekranach komputerów.
Ogólnie może być, ale jednak trochę taki zawód.
Ostatnio zmieniony 8 cze 2018, o 19:50 przez Kwasibor, łącznie zmieniany 2 razy.

ThePinkFin
Robi gwary
Posty: 1057
Rejestracja: 14 kwie 2015, o 21:36

Re: Jurassic World: Upadłe królestwo (Jurassic World: Fallen Kingdom); 2018

Post autor: ThePinkFin » 8 cze 2018, o 18:37

Już się boję mojego seansu... :(
Zapraszam na mój blog: https://thepinkfin.blogspot.com/ i stronę: https://www.facebook.com/pg/Pingwin-Różowopłetwy-2107462016165767/about/

Spinogiptikus
Pierwszy mikrofon
Posty: 185
Rejestracja: 19 gru 2016, o 22:04

Re: Jurassic World: Upadłe królestwo (Jurassic World: Fallen Kingdom); 2018

Post autor: Spinogiptikus » 8 cze 2018, o 20:10

:cry:

PonuryShepard
Stremowany amator
Posty: 16
Rejestracja: 26 gru 2012, o 15:27

Re: Jurassic World: Upadłe królestwo (Jurassic World: Fallen Kingdom); 2018

Post autor: PonuryShepard » 9 cze 2018, o 09:12

Przez cały seans nie umiałem się przekonać Łasowskiego pod Pratta. Co prawda były momenty, w których odnosiłem wrażenie, że stara się naśladować Małaszyńskiego, ale całość wypadła bardzo sztywno. Bardzo brakowało tego luzu, jaki znamy z Marvela.
Początkowo bardzo mnie również raziła Agata Wątróbska, która nie kleiła mi się z postacią Claire, ale z czasem przywykłem i dało się ją słuchać.
Dalszy plan bardzo dobry i nie mam żadnych zastrzeżeń. Najlepiej chyba wypadł Waldemar Kownacki jako postać kolekcjonera zębów dinozaurów.
Z minusów również okropne klapy na początku filmu podczas sceny ucieczki przed t-rexem.

Ogólna ocena to 6+/10 za dubbing.
Chciałbym również ochrzanić dystrybutora za to, że wszystkie zwiastuny filmowe przed Jurassic World 2 dotyczyły animacji dla dzieci. 4 trailery i ani jednego do filmu fabularnego, same animacje. Ja rozumiem, że dubbing, ale te reklamy były skierowane do grupy docelowej 5-10 lat. Strasznie mnie to zirytowało.

marek
ser pleśniowy
Posty: 306
Rejestracja: 15 gru 2011, o 01:47

Re: Jurassic World: Upadłe królestwo (Jurassic World: Fallen Kingdom); 2018

Post autor: marek » 9 cze 2018, o 09:46

Raczej nie podzielam opinii Kwasibora, moim zdaniem mamy tutaj dobry, porządny dubbing na podobnym poziomie, co Pacific Rim: Rebelia.
Łasowski jako Małaszy... znaczy jako Chris Pratt - cóż, zdecydowanie czuć, że jest to "tańszy zamiennik" i znacznie bardziej wolałbym usłyszeć Małaszyńskiego, ale nie było tragedii. Grą i pasowaniem głosu Łasowski wybronił się na tyle, że wziąwszy pod uwagę (prawdopodobne?) okoliczności nieobecności Małaszyńskiego, byłem w stanie to kupić.
Nie będę się rozpisywał szczegółowo o całej reszcie obsady, może tylko o niektórych nazwiskach.
Marek Lewandowski jako Goldblum - był dobry, ale nie bardzo miał jak się wykazać, bo rola Goldbluma w tym filmie jest bardzo (BARDZO) ograniczona (dość powiedzieć, że prawie całą widzieliśmy w zwiastunie). Dlatego szkoda, że jednak nie usłyszeliśmy Tracza, czy nawet Zborowskiego, byłby plus za zachow, a gorzej by nie wypadli - a może i lepiej :P
Toby Bajor Jones - lubiłem go w obu Capach, lubię go i tu. Głos się klei, leży w twarzy, nie wybija, spoksik.
Jacek Bursztynowicz - troszeczkę się bałem jak wypadnie, bo chociaż go lubię, to bywa, że w aktorskich dubach wypada lekko nienaturalnie i czasem trzeba to "nadrabiać" rodzajem roli, do jakiej się go dobiera (jak w Thorze: Ragnaroku, gdzie grał teatralnie mówiącego aktora grającego Odyna :P). Tutaj, moim zdaniem, wyszło dobrze. Bursztynowicz gra stojącego nad grobem staruszka, mówi niewiele, spokojnie, po cichu. Trochę szkoda, że nie usłyszeliśmy tu Olgierda Łukaszewicza (głos Cromwella z filmu Jan Paweł II), ale z drugiej strony w ten sposób wyszłaby trochę powtórka z profesora X z Logana :P
Barwaldek - o, tutaj pochwała dla reżyser za umiejętne poprowadzenie go, dzięki czemu "Barwaldek nie brzmi jak Barwaldek" :P Oczywiście słyszymy, że to jest on, ale przez cały czas brzmi i gra naturalnie, nie przegina, nie wpada w kreskówkowość i, jak to Pottero czasem mówi, "nie przypomina, że oglądamy dubbing"" :P Moim zdaniem wypadł lepiej, niż w tegorocznej Czarnej Panterze.
Jeszcze słówko o Milenie Gąsiorek. O ile wszyscy aktorzy w filmie grają dobrze/bardzo dobrze, to Milena Gąsiorek ma kilka lekko słabszych momentów. Nie przeszkadza to bardzo, ale daje się zauważyć. Choć może to wynikać też z tego, że i dziewczynka w oryginale grała chwilami lekko "topornie"...
O reszcie aktorów zbiorczo, bo nie ma co się rozpisywać - dobrze dobrani, dobrze zagrali. To samo dotyczy głosów tła, nie rażą mimo, że jest tam paru mainstreamowców. Mamy taką scenę na początku filmu, gdzie słyszymy dość "wycieruchowych" aktorów - Wyszyńskiego i Wieczorka - i wypada ona znacznie lepiej, niż podobna scena na początku Transformerów: Wieku zagłady, gdzie słyszeliśmy wymianę zdań Witucha i Kunikowskiej. Co poza tym, dobre dialogi, dobry udźwięk... naprawdę, to kolejny udany dubbing Kopocińskiej i szkoda, że wielu pewnie będzie go oceniać tylko przez pryzmat nieobecności Małaszyńskiego i jakości jego zamiennika, podczas gdy wszystko inne gra i buczy.

A teraz czekam na recenzję Pottero, który powie mi, jak bardzo się mylę ;)
Obrazek

ThePinkFin
Robi gwary
Posty: 1057
Rejestracja: 14 kwie 2015, o 21:36

Re: Jurassic World: Upadłe królestwo (Jurassic World: Fallen Kingdom); 2018

Post autor: ThePinkFin » 9 cze 2018, o 11:38

marek pisze: A teraz czekam na recenzję Pottero, który powie mi, jak bardzo się mylę ;)
Trochę sobie poczekasz, jeśli to, co napisał na SB jest prawdą. Ja planuję na film pójść w środę i pewnie wtedy coś naskrobię tutaj, ale szerzej będzie na moim blogu, który niestety w tym miesiącu sobie poodpoczywa, bo sesja.
Zapraszam na mój blog: https://thepinkfin.blogspot.com/ i stronę: https://www.facebook.com/pg/Pingwin-Różowopłetwy-2107462016165767/about/

18szomi16
Pierwszy mikrofon
Posty: 326
Rejestracja: 27 gru 2012, o 17:41

Re: Jurassic World: Upadłe królestwo (Jurassic World: Fallen Kingdom); 2018

Post autor: 18szomi16 » 9 cze 2018, o 14:50

Tak jak wspomniałem na SB, dodam parę słów od siebie odnośnie dubbingu do Upadłego królestwa.
Sam film bardziej mnie się podobał od poprzedniej części reżyserowanej przez Trevorrowa. Wizualnie burza wrażeń dla oczu, zwłaszcza w scenach w rejonie rezydencji Lockwooda. Gra aktorska w większości przypadków na dobrym poziomie, poza postaciami choćby Zii i Franklina. Zakończenie lekko zawodzące, ale mam nadzieję, że następny sequel przyniesie równie tyle albo nawet trochę więcej pozytywnych wspomnień co obecnie wchodząca część sagi o dinozaurach.
Odnośnie dubbingu, najlepiej moim zdaniem wypadli Kownacki, Bursztynowicz i Bajor. Pierwszy świetnie potrafił szarżować barwą głosu i wiedział, kiedy nie należy odpuszczać. Drugi doskonale interpretował emocje i próbował przełożyć je na zrozumiały dla widza grunt. Trzeci również dał sobie radę, czasami skłaniał do ironizowania i umiarkowanego żartu, który praktycznie nie raził ucha. W miarę fajnie wypadli też Jodliński i Wągrocka. Mieli dość dużo do powiedzenia i choć czasami się gubili, to jednak nie wyczułem w ich głosie zbytniej irytacji. Barwałdek w roli Millsa - całkiem przyzwoicie, chociaż momentami w ostatnich 40 minutach fabuły można było pomyśleć, że nieco wydziwiał i próbował maskować nieszczerość, co zwykle przy słuchaniu go wzbudzało duże obawy, np. gdy udawał Charlesa Xaviera. Lewandowski za Goldbluma - miał tylko w dwóch scenach swoje pole do popisu, ale jednak pozostawił mało pozytywne wrażenie. Mówił, jakby się nie przejmował tym, co się dzieje wokół niego, a tak nie powinno być, niezależnie czy to jest dubbing polskojęzyczny, czy po tajsku albo latynoamerykańsku. Po wyczynie Wątróbskiej mam nieco mieszane uczucia. Przekonałem się do jej głosu ledwo pół godziny przed końcem filmu, ale tyle dobrze, że starała się nie udziwniać swojego tembru. Bardziej jednak wolałem Terpiłowską jako daberkę Howard. Na koniec Łasowski - świetny pod Goslinga, ale pod Pratta niekoniecznie (Małaszyński był dwa biodra lepszy). Jego barwa przypominała bardziej zgęstniałą i mięsistą, podczas gdy w oryginale miała wnosić więcej luzu i śmiałości. Gdy się gniewał, to robił to dość udanie, ale w scenach spokojniejszych brzmiał nieco skostniale. Ale póki co ma potencjał, żeby wykrzesać z siebie dużo więcej.
Lekki minus za czytanie przez Reczka napisów ekranowych (drobna cofka), zrekompensowany znikomą ilością negatywnych smaczków w tłumaczeniu Bartkiewicza.
Podsumowując: 7/10, czyli nieco podobnie jak Jumanji i Power Rangers. Kolejny stabilny wyczyn pod nadzorem Kopocińskiej. Cieszę się, że UIP podjął dobrą decyzję odnośnie realizacji tego dubbingu, może to wpłynie na rozwój polityki dystrybutora w tej kwestii (bo konkurencja nie śpi).
Dane techniczne: Multikino, sala na 200 osób, przyszło tylko 5 osób łącznie ze mną. Z ciekawszych zwiastunów tylko: zdubbingowany Ant-mana i Osy oraz Twój Simon (czyli najbliższa wtopa box-office Imperialu), a poza tym cztery trailery durnych animacji (nieco podobna sytuacja, jak u PonuregoSheparda).
Nieważne, do kogo adresowany jest dubbing. Ważne, żeby był staranny i nie sprawiał zawodu.

ThePinkFin
Robi gwary
Posty: 1057
Rejestracja: 14 kwie 2015, o 21:36

Re: Jurassic World: Upadłe królestwo (Jurassic World: Fallen Kingdom); 2018

Post autor: ThePinkFin » 9 cze 2018, o 15:38

18szomi16 pisze: Lekki minus za czytanie przez Reczka napisów ekranowych (drobna cofka), zrekompensowany znikomą ilością negatywnych smaczków w tłumaczeniu Bartkiewicza.
Czy mógłbyś to rozwinąć?
Zapraszam na mój blog: https://thepinkfin.blogspot.com/ i stronę: https://www.facebook.com/pg/Pingwin-Różowopłetwy-2107462016165767/about/

ODPOWIEDZ